piątek, 24 lipca 2015

Snow i Iris wróciły z kopalni!

Przepraszam, że tak późno i nie było żadnych postów od Iris ale miałam problem z internetem i nic nie mogłam zrobić.







Wiktoria 

czwartek, 16 lipca 2015

Wyjeżdżam.

 Jutro jadę na wczasy i nie będzie mnie tydzień. Ogólną opiekę nad blogiem przejmie na ten czas Iris. Jeżeli chcielibyście w tym czasie dołączyć, piszcie do niej mailem, na adres: wiktoria.witecka@gmail.com

Pozdrawiam,
Moon Moon :)

Snow i Iris idą do kopalni!

 Iris i Snow wyruszają wgłąb kopalni. Wrócą za 3 dni. Będą pisać opowiadania o wydarzeniach w kopalni.


Moon Moon

sobota, 11 lipca 2015

Od Iris

Zdziwiło mnie pytanie Snow. Poszłam pobiegać w okolicy. Cały czas myślałam czy się zgodzić. Po kilku złapanych zdobyczach poszłam nad pobliskie jeziorko. Po długim namyśle w końcu się zdecydowałam. Gdy szłam do Snow, zobaczyłam Leona. Nie byłam co do niego pewna ale polubiłam Go. Podzieliłam się z nim jedzeniem. Nagle zobaczyłam Snow. Szybko podbiegłam do niej i powiedziałam:
-Pójdę z tobą do kopalni-powiedziałam niepewnie.

piątek, 10 lipca 2015

Od Leona

 Biegłem przez długie trawy w poszukiwaniu zdobyczy. Nagle na horyzoncie ujrzałem drzewa. Przyśpieszyłem biegu.
 W lesie nie było jakichś specjalnych oznak ludzkości, tym lepiej dla mnie. Ale las szybko się zakończył. Mijając ostatnie drzewo, usłyszałem miałczenie. Zatrzymałem się w pół kroku. Wyjrzałem zza kryjówki. Ujrzałem dwie kotki. Rozmawiały. Bez zastanowienia skręciłem w bok, nie chcąc mieć z nimi doczynienia. Już przechodziłem bezszelestnie boczkiem i nagle... gałąź. Próbując przejść koło niej zachaczyłem o nią tylnią nogą. Liście zaszumiały głośno. Jedna z kotek popatrzyła w moją stronę. Stałem utrzymując niezręczny dla mnie dosyć kontakt wzrokowy. Aż do momentu gdy zapytała:
-Kto ty?
-Ja?-zapytałem głupio, nie myśląc o wypowiedzi.
-No tak, Ty.
-Leon.
-Z kąd ty?-zapytała druga.
-Nie wiem, na miejscowościach się nie znam, w każdym razie z niedaleka.-odpowiedziałem.
(Iris? Snow?)

środa, 8 lipca 2015

Nowy Kot!

Nowy kot!
Oto Leon. :)


Imię: Leon
Płeć: Kot
Wiek: 3,5 l
Rasa: Mieszaniec typu Norweskiego Leśnego.
Hierarchia: Kot Gamma
Charakter: Leon to kot z poczuciem humoru. Optymista, nigdy nie traci nadziei.
Cechy fizyczne: Potrafi to co każdy kot. Bardzo lubi polować.
Umiejętności:
Szczęście-0
Kopanie-0
Dobre oko-0
Historia: Bez szału ani płaczu. Żył zwykłym życiem, przez miesiąc w domu, resztę życia na wolności. Dobrze mu się wiodło. Zawsze ktoś podrzucił mu coś do jedzenia w zimie. Okoliczni ludzie lubili poczciwego kota. Lecz pewnego razu postanowił iść przed siebie, po przygodę. Tak znalazł kopalnie.
Partnerka: na razie nie szuka.
Inne zdj.:
Leon jest mój, bo stwierdziłam że blog potrzebuje samca :) Nie zajełam wysokiej Hierarchii więc Bety są jeszcze dostępne.

Zapraszam do dodawania kotków :D

Moon Moon

Mała zmiana w kopalni

 Zastanawiałam się nad czasem pobytu w kopalni. Zmieniłam go z 5-iu dni na 3.


Myślę że zmiana będzie korzystna, bo nie zmienia to limitu zebranych łupów. Zamierzone są przeze mnie jeszcze inne zmiany, więc możecie spodziewać się uwygodnień.

Pozdrawiam,
Moon Moon.

Od Snow do Iris

 Wylegiwałam się na słońcu. Strasznoe ciekawiła mnie zawartość jaskini.
 Nagle przyszła Iris z dużymi myszami w zębach. Poczełyśmy je natychmiastowo jeść.
-Wiesz co?-podniosłam głowę znad jedzenia.
-?
-Poszłabym zobaczyć, co właściwie jest w tej kopalni.
 Iris zajadając mysz milczała. Gdy skończyła oblizując nos mrukneła:
-Też szczerze jestem ciekawa...
-Poszłabyś ze mną?-zapytałam.

(Iris?)

250 wyświetleń!

Oto dziś licznik wyświetleń dobił 250 odwiedzeń! Bardzo dziękujemy i zapraszamy do dodawania kociaków ^^!

Od Iris

Przestraszona uciekałam nie patrząc gdzie biegnę, znalazłam kopalnię. Obwąchiwałam wszystko dookoła. Gdy weszłam do kopalni przede mnie wyskoczyła kotka norweska leśna. Przedstawiłam się jej, a Ona mi. Szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Poszłam szukać zapasów. Usłyszałam jakby coś miauczało. Powoli skradałam się za odgłosem miauczenia, ale okazało się, że to był tylko dziwny ptak. Wróciłam do kopalni i podzieliłam się zdobyczą ze Snow.

piątek, 3 lipca 2015

Od Snow

 Chodziłam ciekawie koło wejścia do kopalni. Nie byłam pewna czy wejść, czy zaczekać do dnia następnego. Już przekraczałam łapą granice kopalni, zanużając się w bezkresną czerń... Gdy nagle usłuszałam szelest liści i z krzaków wyszła szarawa kotka syberyjska. Schowałam się w cieniu kopalni, tuż za belką pottrzymywującą sufit. Widziałam jak wącha wszystko po kolei, zmierzając w kierunku kopalni. Wreszcie zajrzała do środka. Wyszłam ze swojej kryjówki.
 Wygiełam grzbiet i zasyczałam.

(Iris?)